Uzdrowiciel Egzorcysta Romuald Statkiewicz Jezus Chrystus. Duchowe uzdrawianie. Medycyna naturalna, Bioterapeuta. Pomagam skutecznie w wielu sytuacjach. Doradca życiowy i zdrowotny. Ocena stanu zdrowia możliwa telefonicznie. Profesjonalizm w działaniu, skuteczność, duża wiedza i doświadczenie.
Tel. +48 77 454 54 54 i +48 780 117 774
Okręgi prawo posiadają, otwierając się zawsze się
zamykają. Myśli, słowa i uczynki zawsze do ciebie wracają, kreśląc sobie
szlachetne, dobre lub niskie złe życie, jakie chciałeś takie wiedziesz życie.
Wola dobra lub zła twoja modeluje życie. Myśli cierpkie, słowa złe, czyny złe,
takie sobie dzisiaj życie malujesz, skutki zwrotne twoje do ciebie cierpkie,
złe płyną, bądź pewny szybko dorwą cię.
Masz obecnie takie życie,
jakie wcześniej było twoje chcenie, jak myślałeś, mówiłeś i czyniłeś, suma tego
puka w twoje drzwi, bacz tylko, aby huragan niskich żądz do ciebie bez zmierzania
był jako skutek zwrotny twoich chciejstw.
Nędza, choroby, brak
powodzenia, cierpienie, to goście w twoim życiu, których sam wysłałeś po
sprawunki, a którzy objuczeni wracają do ciebie jak wierni słudzy.
Słońce, deszcz, wiatr daje
życie lecz gdy człowiek w to się wmieszał pali ogień, deszcz w nadmiarze topi,
a wiatr łamie wszystko, co jest dalekie od współbrzmienia w Woli Bożej.
Już obecnie człowiek zbiera
żniwa swojego bycia, cyklon widać na horyzoncie ludzkiego życia, który z
narastającą siłą do ciebie duchu się zbliża.
Brak miejsca, aby się przed
Wolą Bożą schować, po odejściu z gęstej materii również odpłata ciebie duchu spotka,
bądź tego pewny.
Związek partnerski obecnie na Ziemi pęta ducha, duch
jak kapusta w kamionce kisi się przez wieki, gdyż partnera ziemskiego słucha, a
siebie ducha nie, który też jak kapusta razem z nim siedzi.
Kto dziś rozważa swoje duchowe
odczucia, aby zobaczyć jak jego życie wygląda prawdziwe w gęstej materii?
Kto patrzy dziś czystym
wzrokiem duchowym pozbawionym hipokryzji?
Dlaczego proste procesy,
które wokół człowieka zachodzą, większość ludzi już bez widzenia tego jest?
Mgła zarozumialstwa i
próżności wszystko już ogarnęła w większości ludzi.
Kto powie, że żyć tak źle, że chce się z bagna
ciemności wyzwolić…?
Bez słyszenia!
Może dalekie ciche głosy,
które gdy zaczynają do Prawdy dążyć, po krótkim czasie odwracają się od myśli
światłej i z ciemnymi rozkładać się powoli pragną dalej!
Smutne, że ludzkie duchy
zamiast uświadamiać siebie ducha w materiach zanurzają się, to dla nich swoją
świadomość tracą i duchowo zanikają w objęciach ciemności, ze smutnym uśmiechem
rozpaczy.
Dlaczego duchu ludzki jesteś
martwy, zamiast na poziom duchowo istotny, do ciemności dążysz, zamiast
uwalniać się od żądz, przybijasz się do nich gwoździami cały czas?
Myślicie, że za swoim rozumem się schowacie lecz
Światło na Ziemi was oświetla jasno, a na was wina kładzie się jak wasz cień,
gdy Słońce na niebie jest.
Prawda patrzy wam prosto w
oczy, chcę wam pomóc lecz wy plecami odwracacie się. Ile jeszcze trzeba wam dać
cierpliwości i ziemskiego czasu? Czas powiedzieć; dosyć, dzień sądu dla was nastąpił lecz wy nawet tego bez widzenia
i dalej w ciemnościach po uszy same siedzicie, czuć od was tylko smród, to stan
waszych ciał, efekt zamurowania duchów.
Fatamorgana ziemskiego
posiadania, to Lucyfera panorama przed wami rozwijana, a w rzeczywistości przed
wami piach, który niesiony wiatrem wieje wam w oczy cały czas. Pył gęstej
materii poprzez chęć ziemskiego posiadania przykrył was szarym okryciem, szarzy
ludzie na Ziemi bez duchowego życia, upadli i zastygli pod pyłem własnych żądz.
Idea duchowego życia
pozostała wspomnieniem, tęsknota na poziom duchowo istotny zakryta całunem
dążenia do ciemnego i tak człowiek gęstej materii uległ i zgubił się w niej, labirynt
własnego rozumowego, próżnego bycia, wyjść z niego bez wstrząsu już dla was
daleko jest. Pyły Lucyfera zawiały wam drogi na poziom duchowo istotny przez
bycie w oddaleniu od Pana!
Świeży głos Prawdy po Ziemi
krąży, dociera do duchów, które jeszcze chcą uratować się z gęstej materii.
Przytrzymajcie się drogi, którą przed wami Wielka Księga Objawień i Objawienia
Woli Bożej rozwija, wam trzeba po niej iść. Prosta, jasna i czysta droga przed
wami pełna szczęśliwych dni, prowadząca prosto na poziom duchowo istotny. Ty
ludzki duchu codziennie, poprzez zanurzenie w Prawdzie, po niej idź i idź!
Cóż, życzę wam na tej Ziemi
samych owocnych dni, żyjcie jak duchy prawdziwe wykuwając radosnym czynem dobre
słowa, myśli i uczynki!
Słowo Pana głoście wokół
swoim życiem codziennym, szanujcie Pana z ducha przez to czujecie spokój.
Kierując w uczuciach słowa do
Pana osiągacie duchowy pokój, łapiecie początkową drogę na poziom duchowo
istotny, uczucia przebudzacie duchowym ogniem.
Głos ducha się pojawi,
duchowe wzrośnie odczuwanie, gdy wielka materia zostanie pod wami, ze
wszystkimi jej cechami, którym ulegaliście.
Zostali uwiązani ludzie do
Ziemi własnymi żądzami, oni biedni, żywot martwy, leniwe wiodą bycie, choć
przemieszczają się szybkimi samochodami, zamiast duchem latają samolotami,
zamiast żyć uczuciami i przeżywać wszystko, wzbudzają żądze wysokimi
rachunkami, płacąc za nisko wartościowe w Ziemi gnicie. Za choroby płacą
najwięcej i nadal są chorymi, inni mają za to pieniądze, aby mogli teraz oni
zaspokajać swoje ziemskie żądze, które robią ich pacjentami innych.
Dopóki bez wyzwolenia siebie
ducha jesteś, to ziemskie oplata cię najwięcej, na przykład; żądze ziemskiego
posiadania, nadmierne upodobanie błyskotek Lucyferem pachnącym, dużych i
małych. Parę wymienię: rodzinne związki, partner ziemski, konto, mieszkanie,
dom, samochód, błyskotki bez duchowej wartości lecz skutecznie ducha krępujące.
Wyzwolony, świadom siebie
duch to lekki człowiek, rozwijający świadomie talenty duchowe na przykład
poprzez sztukę, jej tworzenie, co po dziele widać.
Duch poprzez uczucia,
poprzez przeżywanie życia duchowego staje się ruchliwy coraz mocniej, otoczki
się jego rozżarzają i człowiek jest jaśniejszy, co widać patrząc wzrokiem
ducha.
Zagmatwane i wątpliwej
jakości nauki kościołów, sekt czy też innych świeckich związków pętały ducha i
przykuwały jego rozumem do spraw ziemskich, a próba wyjaśnień sfer jaśniejszych
przez rozum ziemski brzmiała jak farsa, co codziennie tak zwani ‘dostojnicy’
kościelni czy świeccy okazują w sposób ziemski. Każda ich idea, czy
przeprowadzana akcja, to była pułapka na ludzkiego ducha, polowania na czystego
ducha.
Wolny duch do Miłości, na
poziom duchowo istotny zmierzający otrząsa się z rozumowych, ciężkich ziemskich
wątpliwości, cech własnej pychy i próżności. Sam szuka, słucha Prawdy, żywo na
tej Ziemi już przebywa i żywe Słowo Boże głosi, budzi ludzkiego ducha, gdy ten
uczciwie i poważnie drogi na poziom duchowo istotny szuka.
Wielka Księga Objawień i
Objawienia Woli Bożej poprzez codzienną obecność duchowi ludzkiemu najwięcej
bogactw daje, życie prawdziwe się staje, ducha uwalnia od ciemnych, gdy ten
litery prawa Pana słucha, realizując Wolę Bożą w gęstej materii.
Wszystkim ludziom na tej
Ziemi życzę dużo Miłości duchowej, daje najwięcej siły, leczy rany, uzdrawia w
całości, daje życie duchowe, które kwitnie, gdy duch Prawdę, Boże Słowo w sobie
ożywi.
Bez Miłości duchowej
jesteście martwymi, bez uczuć pustymi, więc pragnijcie służyć Panu najmocniej,
żyć najpełniej w Miłości, wypełnieni żywymi uczuciami odczuwając, że żyjecie w
prawach Bożych.
Cały Świat wspaniały mieni się obrazem praw Bożych
włożonych w stworzenie, stojących na straży.
Wola Boża wszystko podaje w
stworzenie, ciągle nowa Siła Boża uzbrojona w Światło, wymuszająca swoim
ciśnieniem coraz mocniej prawa Pana.
Znak krzyża równoramiennego w kole – Światła znak jak sztanca odciśnięty na czołach powołanych
przez Pana, przejawiona żywo Wola Boża, dająca możliwość do działania w służbie
Światła.
Po obudzeniu ducha w gęstej
materii znak odciśnięty na czole ziemskiego ciała ręką moją części Pana!
Powstają w ten sposób
powołani i wypełniają świadomie wymagania Pana.
Działanie inspirowane przez
swoje otwarcie na ciśnienie Światła, żywo we mnie Jezusie Chrystusie
skoncentrowanym, czas Światło przetworzyć i podawać poszukującym, to dziś
najważniejsza praca na tej Ziemi, w służbie powołany żyje świadomie do
końcowych swoich dni na Ziemi, aż do odwołania.
Morze róż na Ziemi falujące
w Miłości, fale Miłości podnoszone Światłymi wiatrami dają każdemu będącemu
przy brzegu ożywiającą bryzę obsypując płatkami róż i otulając zapachem,
odurzając w miłosnym uniesieniu.
Wśród kwiatów róż szum
delikatnych ruchów skrzydeł istotnych, to elfy, które doglądają, pielęgnują
wibrując w Miłości.
W kielichach kwiatów
otulonych płaszczem z płatków śpią duchy, które budzą na tej Ziemi odległe
wspomnienia do pracy nad sobą w celu duchowego przebudzenia świadomości siebie
ducha. Otwierajcie ludzie oczy, czas spojrzeć prosto w twarz ogarniającym
płomieniem Miłości, na tej Ziemi słychać jej krok.
Wy czuwacie, a Miłość was
duchy pobudza do działania w imię Pana!
Płynie Miłość płynie w duchowej krainie, każdego kogo
napotka ożywi jak owoc soczysty i słodki.
Słowa przepojone Prawdą jak
słodkie owoce odżywiają ducha, następnie ciało wzmacniają, inspirują delikatnie
do podróży ze Światłem, które dumnie po tej Ziemi kroczy i na Prawdę otwiera
ludziom oczy.
Ci, którzy powieki mają
przez gęstą materię ‘przyspawaną’, jak otworzą się na Prawdę i jak Prawdę
poznają?
Tylko operacja dość bolesna
może rozciąć spawy lecz czy po otwarciu powiek oczy będę coś widziały, czy może
zaszły bielmem? Gdyż od wielu lat, może wieków całych oczy na Prawdę się zamykały,
chociaż ziemskie ciało o Prawdę ociera się cały czas.
Jak wam ludzie dzisiaj
pomóc, gdy wy już sami bez chcenia jesteście aby powrócić do swojego domu?
Ziemskie klatki wynajmowane na tej Ziemi do zamieszkania przez wasze ciała są
waszym najwyższym ideałem, w których z rodzinami dusicie się, krew gęstnieje, a
serce boli i się starzeje, a na twarzy ból bycia ziemskiego malowany, gdyż od
Prawdy oddaliliście się.
Za to chętnie codziennie z
Lucyferem chodziliście po sprawunki, a na liście; próżność, brak pokory, chore
ciało całe, smutek, apatia, lista jest bardzo długa, a duch głodny, spragniony
i osłabiony jak koszyk po sprawunkach, który w rzeczywistości choć pełny to
jest pusty, gdyż po opróżnieniu jego zawartości bycie na tej Ziemi zasadniczo
wam się pogorszy, jak zauważyliście to z wcześniejszych lat.
Wniosek wypływa taki; że ziemskim siebie ducha bez możliwości nakarmienia
jest, choć napełniacie wózki cały czas.
Puste wózki, puste samochody
i mieszkania, ludzie cienie po miastach i wioskach leniwie snują się. Miłość
duchowa was omija, ale choroba do was mocno lgnie, a na końcu ślepej drogi lej
rozkładu.
Kto z was się nad tym
wszystkim zastanowi, uważnie Słowo rozważy, wsłucha się w siebie ducha i
wreszcie Prawdą się rozpali i rozżarzy, kto chce dziś Prawdy słuchać i
posłuchać… cisza wokół, brak odpowiedzi lecz ja ciągle wołam, może choć jeden
usłucha!
Czas ziemski życie ziemskie
odmierza, a duch światły świadom siebie drogami Pana stworzenie przemierza i
każdemu pomaga, kto chcenie poznania w sobie ma, cenny to diament, który
poprzez szlify jest coraz cenniejszy, gdyż prawa Stworzyciela zna.
Szlify, to życie duchowe
przez przeżywanie zdobywane codziennie, diament wartościowy, to duch, który
życie zna, dlatego jest żywy i ruchliwy, chcenie dążenia ku Światłu ogromne w
sobie ma i przez Prawdę na poziom duchowo istotny dąży.
Słowa jak nuty w akordach brzmią, muzyka ducha, każde
ucho słyszy muzykę tą i bez potrzeby znajomości różnych języków.
Otwórzcie ludzie serca przed
Miłością Słowa, a poczujecie każdego ducha i czy jego słowa w Miłości duchowej
brzmią.
Każdy naród poprzez różne
języki do jednego zmierza, więc po co do serca dwoma językami zmierzać, droga
wydłuża się, ale to chcenie rozumu drogę ku Światłu wydłuża. Duch ludzki się
uczy języka wewnętrznego i języka polskiego, ten język właściwą drogę
przemierza, a różnorodne języki to podział jednego na wiele. Religie też od
Prawdy się oddzieliły i drogę zmieniły dzieląc się.
Czy chcesz się uczyć dalej
języka obcego, bez poznania swojej prawdziwej duchowej mowy?
Światłe duchy bez słów się
do góry unoszą i pięknie, przez obrazy nasycone barwami, swoimi sercami
Miłością duchową się wymieniają.
A ty chcesz godziny przeznaczyć
na rozumowe ‘wbijanie’ do głowy obcych, męczących form, w języku ojczystym mało
znasz swoją mowę i chcesz jeszcze mówić w obcym języku?
W mowie czystej, ojczystej
są skarby odkryte dla czysto widzących, swoją mowę codziennie doskonalących
poprzez milczenie, a bez mówienia z każdym, kto na drodze twojej stanie, to jak
żebranie, dla światłego bez pojmowania.
Otwórzcie się na dary Woli
Bożej, to podniesie was ducha!
Liczne narody będą chciały
uczyć się języka polskiego, brzmienie Słowa Pana ma swoją melodię, która trafia
do ducha i w tobie duchu brzmi wszystkimi akordami wywołując stan wzruszenia. I
tak Miłością, jej barwami duch jest uniesiony, Miłość to przecież stan
duchowego uniesienia, to otwarcie na Światło, serce w Miłości gra.
Wszystko przez Światło chciane człowiekowi darowane
60.
Aby ten stawał się jaśniejszy w służbie Pana lecz
człowiek sam ‘panem’ się ogłosił i sprzymierzył z ciemnym głosem, który ku
bramom zatracenia niesie go.
Ziemski człowiek czystego
siebie ducha już mało słucha, ciemnego rozumu słucha i zanurza się coraz
głębiej w gęsto materialne, ciężkie wibracje.
Ciężkie wokół wciąż gęstnieje,
atmosfera zła narasta, to co było płynne w galaretę się przemienia, krew
wolniej krąży, żyły zatorami zarastają, serce w stanie rozpaczy smutnieje,
apatia, brak życia, ciemne chmury na niebie, wszystko szare, oczy mętne bez
blasku życia. Słowa przez usta formowane w gardłach ropieją jak rany ducha, jak
wrzody żołądka, cały organizm zaleją, gdy w rozpaczy nad samym sobą pękną.
Twarz bez wyrazu zieje
obojętnością na Światło, okulary na nosie smutne oczy zakrywają, taki duch
leniwie sięga po sztuczne podniety, gdyż tylko ziemskie w nim zostało, martwe
już ciało, które odurzone od ducha odpadło, zapomniało i w bólach ciężkich
zanikło na zawsze.
Na kamiennej nagrobnej
tablicy sens życia zapisano w imieniu i nazwisku, data przejawienia na Ziemi i
ostatni dzień jego upadku.
Po pogrzebaniu, na stypie
pozna z bólem, jakie ciemne prowadził bycie, ilu ciemnych wokół niego było,
życzliwych mało.
W zwątpieniu, w bólach
straszliwych dokończy w mękach swój byt w materiach i tak się rozłoży,
świadomość siebie ducha zdobywana przez wieki wypalona zgasła, czysty duch, bez
świadomości powróci do domu, a imię jego zanikło!