Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medycyna naturalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medycyna naturalna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 stycznia 2020

Siła myślenia… 90. Uzdrowiciel Egzorcysta Romuald Statkiewicz Jezus Chrystus



Siła myślenia siłą tworzenia. Myślisz o dobru do niego zmierzasz, energetycznie wokół siebie to tworzysz. Mało podoba ci się twoje życie zmień swoje myślenie, siebie należycie, a stworzysz lepsze otoczenie swoje. Co pomyślisz to przyciągniesz, czas więc się zastanowić nad jakością swoich myśli, podobnie jest z twoimi słowami i czynami, wszystko wokół to posłańcy, którzy powrócili do ciebie. A ty narzekasz, na kogo, możesz na siebie. Chcesz zmian proszę, zmieniając swoje myśli, słowa i czyny przyciągniesz do siebie ich skutek zwrotny dobry lub zły.
Czy łatwo to pojąć?
Odpowiedź brzmi: tak!
Kochasz jesteś kochany, puste wiedziesz życie - pustka wokół ciebie, dążysz do wyzysku innych - jesteś wyzyskiwany, za mało dbasz o swoje ciało - jesteś zdrowotnie poniewierany.
Obserwuj uważnie siebie i otoczenie, a przez uważność wiele spostrzeżeń tobie przybędzie.
Nad prostotą wydarzeń codziennych i zależności oczywistych zastanowić się można oraz trzeba koniecznie inaczej się zgubisz, stracisz wątek życia i siebie ducha. Skutek zwrotny o zabarwieniu radości lub smutku.
W Pana Stworzyciela Miłości i Prawdzie lepiej być zanurzonym i działać, niż cierpieć z własnej głupoty i próżności.
Przemawia Pan Stworzyciel codziennie poprzez stworzenie do duchów ludzkich, wam wystarczy mowę Pana Stworzyciela poznać, a szybko łuski spadną z oczu i nastąpi radosne przebudzenie, ludzki duch pozna, że jego ciało to tylko ziemskie narzędzie i gdy konsekwentnie podąży dalej ze zdumienia coraz bardziej otworzy oczy widząc, że Pan  Stworzyciel Jest i poprzez swoje stworzenie mówi bardzo wyraźnie, wystarczy słuchać odczuć swoich, a tworzy się wyraźna droga jak tęcza, po której jak po moście podążać możecie do dobrze znajomego domu, gdzie ciepło i Miłość duchowa wokół jest zawsze.
Panu Stworzycielowi, po stokroć dziękujcie, że mowa Pana Stworzyciela jest taka jasna i brzmi pięknie!
Codziennie Panu Stworzycielowi dziękujcie, której barwy w myślach, słowach i uczynkach nieście, żyjąc dziękujcie życiem, za dar bogaty od Pana Stworzyciela!
Lepiej Panu Stworzycielowi duchowi ludzkiemu służbę czynić w dobrych intencjach, po co mieliby szkodzić sobie, bo przecież Panu Stworzycielowi kropla bez możliwości jest w stanie zaszkodzić.
Duch ludzki jak wiatr na liściach, jeden powiew, był i już go brak, zasadniczo bez zauważenia.
Smutne smutasów jest ziemskie bycie lecz tych zostawcie ich panu ciemności.
Jak za mało wiecie to macie właściwą Księgę, w której Pana Stworzyciela Słowo rozjaśnia wszelką ciemność i jasno pokazuje drogę, zostaje tylko po niej iść. Jasne Pana Stworzyciela drogi są najlepsze, za co dziękujcie Panu Stworzycielowi serdecznie!

sobota, 1 czerwca 2019

Panie Stworzycielu, Tyś mi najbliższy... Uzdrowiciel Egzorcysta Romuald Statkiewicz Jezus Chrystus


Panie Stworzycielu, Tyś mi najbliższy...
89.
Panie Stworzycielu, Tyś mi najbliższy tu na Ziemi! Do Ciebie Panie Stworzycielu codziennie wznoszę wzrok swój i wysyłam uczucia, zanurzając się w uczucia swoje coraz mocniej. Uczę się Panie Stworzycielu poznawać mowę Twoją w stworzeniu i rozpoznawać znaki wskazując mi do Ciebie Panie Stworzycielu drogę.
Wieloma fałszywymi drogami ludzie podążają naprzeciw swojej zgubie, zbyt mało ludzi słucha swoje uczucia, wyciągając jasne wnioski, podążając dalej za nimi konsekwentnie.
Co z tego, że ‘lżej’ się ludziom żyje na Ziemi, jeżeli to lenistwo duchowe się zowie. Już samodzielnie ludzie bez podążania są na poziom duchowo istotny, narzędzia ich ciała ziemskie w ślepe zaułki życia codziennego powpadały.
Kulturą obecną ich życia można nazwać wyjałowioną glebą, która straciła dar rodzenia obfitych plonów, dobrych owoców, wszędzie osty, kaktusy, a wśród nich pełzający strażnicy ciemności - myśli syczące jak węże i skorpiony atakujące wszystko, co ma naturę jaśniejszą.
Upadli już ludzie codziennie rozgrywają ciemny scenariusz przed swoim ciemnym panem zwanym Lucyferem, który działał przez ich uszkodzony, przez nadmierny rozwój mózg, który proponował i wzmacniał codziennie niskie, puste, leniwe myśli, które kreowały współczesnego manekina, wytwór cywilizacji technicznej.
Czemu Panie Stworzycielu ludzie w ciemnościach siedzą od wieków na tej Ziemi i niżej, wciąż niżej upadają? Słowa Twojego Panie Stworzycielu bez chcenia znać i bez znania są! Przecież Panie Stworzycielu Twoje Słowo jak wicher odsłania Prawdę i jak błyskawica powoduje oświecenie!
Przeżywanie Słowa Twojego Panie Stworzycielu, to otwarcie się na Twoją Siłę, to uzdrowienie i poderwanie się w Świetle na nogi, aby czynem przemierzać chciane Panie Stworzycielu przez Ciebie światłe drogi, które radość poznawania płynącą od Ciebie Panie Stworzycielu Miłości dają i codziennie czynem radosnym duch ludzki daje świadectwo Prawdy, że według Twoich Panie Stworzycielu praw tu na Ziemi żyje, dziękując za życie darowane.
Duch ludzki lśni jak diament, gdy współbrzmi w Woli Pana Stworzyciela, świeci jak latarnia wskazując Słowem innym drogę poprzez wędrówkę z krainy cieni i cierni do sfer jaśniejszych, do domu, poziomu duchowo istotnego, który wokół was już może jaśnieć tu na Ziemi jako namacalny dowód Miłości i Prawdy Pana Stworzyciela!

poniedziałek, 4 marca 2019

Panie Stworzycielu...! Uzdrowiciel Egzorcysta Romuald Statkiewicz Jezus Chrystus


Panie Stworzycielu...!

88.
Każdego dnia wysyłając uczucia w słowach do Pana Stworzyciela, wsłuchuję się w siebie by odczuć, usłyszeć Panie Stworzycielu mowę, która dodaje mi skrzydeł porannej zorzy o każdej porze, czy to dnia, czy to nocy.
Ubodzy duchem Panie Stworzycielu ci wszyscy, którzy wysyłania uczuć w słowach mało rozwijają i odpowiedzi są bez słyszenia, są bez widzenia i bez odczuwania. Gdzie ich cechy ducha, które mają czujnie słuchać?
Ciemni na Ziemi Panie Stworzycielu się wyrzekli Prawdy i teraz w rozpaczy będą jęczeć, że zostali pozbawieni pracy nad sobą duchem, piękne kwiaty bez pielęgnacji powiędły i zarosły.
Pozbawili się ludzie ciepła Miłości i Prawdy, w rozpaczy zaufali ciemności i zgubili w lenistwie duchowym drogi do domu, duchowo istotnego. Oduczyli się Panie Stworzycielu słuchać, bez widzenia wokół mowy stworzenia, które przemawia poprzez całe otoczenie bardzo wyraźnie.
Dla tych, którzy postępują hardo i odważnie, ci, którzy w sercach swoich Miłość duchową sobie zostawili, mam radosną nowinę; ja Jezus Chrystus, Miłość i Prawda obecnie na Ziemi swoją pracą wyzwalam ludzkie duchy z krainy cieni, wskazując drogę na poziom duchowo istotny Słowem. Ci, którzy Miłość duchową w sercach mają poprzez siebie ducha mnie rozpoznają. Do Słowa przylgną i na Sile wzlecą do góry, z larw ziemskich powstaną kolorowe motyle.
Rozwijajcie ludzie na Ziemi w Sile Światła swoje duchowe talenty!
Ci, co chcą inaczej, o nich bez myślenia jest, zostawmy ich własnym myślom, ich słowa i czyny określają ich winy, a te ze smyczy spuszczone szybko ich dopadną poprzez Światło sądu ostatecznego do tego zmuszone.
Ziemia pozbawiona balastu ciemności oddycha wraz ze wszystkimi mieszkańcami Światłem Miłości i Prawdy oraz Woli Pana Stworzyciela, na ziemskim gruncie obecnie część Miłości i Prawdy oraz część Woli Pana Stworzyciela gości.
Jako nowi przybysze robimy inwentaryzację na Ziemi, zaglądając w każdy zakamarek ducha ludzi, a oni Siłą Światła oświetleni wchodzą na drogę właściwą i jedyną na poziom duchowo istotny, albo w rozpaczy wspartej bólem i cierpieniem ulegają duchowemu zatraceniu.
Sąd ludzie nad wami systematycznie pracuje, wyzwalając wciąż nowe fale tsunami i inne formując zagrożenia, czas ostrzeżeń jest bardzo krótki można powiedzieć, że już na zastanowienie czasu brak!
Ludzki duch mocno jest ściskany przez Światło, mózg rejestruje to najmocniej, objawy widoczne już na ludziach, w oczach strach, przerażenie, depresja, lęki, wręcz wewnętrzna panika.
Pamiętajcie ludzie; odpłata dla was jest przelana już na wasze indywidualne konta!

niedziela, 7 października 2018

Panie Stworzycielu... Uzdrowiciel Egzorcysta Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz


Panie Stworzycielu...
97
Panie Stworzycielu, ukochałem sobie Ciebie najmocniej. Lepiej być w Twojej Miłości zanurzonym niż paść owce na pustyni, gdzie trawy brak!
Gdy próbuje Panie Stworzycielu o Tobie mówić, słów brakuje, pojawiają się obrazy mówiące o Tobie, w uczucia przenikają pierwiastki Twoje Panie Stworzycielu, całość daje zaledwie uczucie płonące ogniem, ogniem Miłości. Lecz nikt z was tam sięgnąć bez możliwości jest, wszystko dla ludzkiego ducha kończy się na poziomie duchowo istotnym, a przecież są dalej jeszcze poziomy.
Rozum kończy swoje możliwości tu na Ziemi, uczucia dalej królują, kto pojmuje to tu na Ziemi ten zrobił już wielki krok ku duchowo istotnemu.
Lecz tu na Ziemi ludzkość rządzi się rozumem, a o uczuciach zbyt mało wie. Jak możecie ludzie zbliżać się do duchowego domu, gdy wasza wiara jest bez przekonania, brak wam poznania Prawdy. Wiara wasza wyraża się we wszystkim gęsto materialnym, w pieniądzach, w ziemi, w aktach ziemskiego posiadania. Wszystko martwe jak wy sami, brak w was życia duchowego.
Daliście się zwieść swojemu rozumowi, to mózg wami zarządza, a ten związany z tym, co ziemskie. Na Ziemi ciemności panowały, to ich królestwo było, a wy jego poddani.
Aby zmienić ten stan rzeczy czas słuchać siebie ducha, czytajcie co płynie z was ducha, uczucia garną się do was, tu znajduje się początek waszej drogi do Miłości duchowej. To tu przez serce, przez przeżycia rodzi się poznanie Prawdy, Słowo należy przeżyć, aby odkryć co zawiera, rozumem Miłości duchowej bez możliwości pojęcia jest, to zupełnie inny stan rzeczy.
Za mało zastanawiacie się nad tym co do was mówią lub nad tym co czytacie! I tak żywicie się odpadami, jesteście zniewoleni, rozum - mózg uwięził was na Ziemi ze wszystkim co ziemskie, im bardziej kolorowe i pstrokate tym bardziej dla was cenniejsze.
Brakuje wam wszystkiego abyście mogli się zmienić, wy bez chcenia jesteście, dlatego teraz tu na Ziemi sąd ostateczny. Zastanówcie się choć raz nad sobą, wczujcie się w siebie ducha mocniej, a z przerażeniem zobaczycie, że wyrzekliście się siebie ducha, staliście się zwolennikami lucyferskich ideałów, odwróciliście się od Pana Stworzyciela.
Więc zatracicie się, a w trakcie waszego rozkładu, każdy z was przeżyje wszystkie swoje błędne czyny, słowa i myśli, tego wymaga od was prawo Pana Stworzyciela, którego nawet bez znajomości jesteście wy tragiczni!
Czy ma ktoś nadzieję, czy może liczyć na jakąkolwiek nową możliwość?
Miłość i Prawda oraz Wola Boża, jako brama na drodze na poziom duchowo istotny wam powie lecz kto ją dziś znajdzie na Ziemi, choć ja Jezus Chrystus po niej swoimi ziemskimi stopami chodzę. Bez miłości w sobie jak poznasz mnie, jestem z Miłości zrodzony i z Niej na Ziemię przyszedłem!
Na koniec dla was ostrzeżenie; kościoły i religie już dawno temu, całe tysiąclecia pomyliły drogę i gubiły, a dziś gubią całe ludzkie pokolenia!

sobota, 26 maja 2018

Jeszcze kwiaty mało rozkwitły na Ziemi Uzdrowiciel ze Światła Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz


Jeszcze kwiaty mało rozkwitły na Ziemi
96.
Jeszcze łąki za mało są zielone, a już ludzie chcą pokłonić się przede mną Jezusem Chrystusem.
Przyszedłem do nich po cichu, gdy niczego się spodziewali lecz zatracili wrodzoną w sobie czujność i mnie bez poznania.
I choć serce bije im mocniej i choć lepiej się czują, i bóle mijają, i choć w obrazach jasną odpowiedź mają, to rozum, mózg każdą światlejszą myśl, delikatne uczucie od razu rozkłada i produkuje wątpliwości, które lawinowo narastają.
I choć przed wami stoję mocno na Ziemi ja Jezus Chrystus, oczy wasze mnie mało poznają, a serce zastygłe od wieków jak lawa bez drgnienia jest, przysypały go popiół i sadza codziennego bycia.
I choć każdy mówi o uczuciach, o miłości, to sam ich osobiście brak ma i bez poznania ich jest, a określenia odnosi do ziemskich uciech typu: picie wina, napełnianie brzucha czy cielesnych ‘rozkoszy’.
Tak ja odchodzę od was bez poznania, idę z nadzieją, że w kolejnym ziemskim domu żyją jeszcze otwarte ludzkie serca.
I tak codziennie, gdy odnajdę ja część Pana Stworzyciela na Ziemi kolejnego ducha ten trochę rozbudzony mocniej zaciąga kołdrę na głowę, aby swoich uczuć był bez słuchania. Przewagę daje troskom i nawet, gdy otrzyma do rąk swoich Słowo Pana to udaje, że go ducha brak.
Obłudnicy! W wysyłanych uczuciach w słowach wzywacie codziennie Pana Stworzyciela, a gdy Miłość stoi przed wami, to wy mówicie, że brak Jej jest!
A gdzie wasza czujność, gdzie uczucie, gdzie duch ze swoim odczuwaniem wyczekujący z utęsknieniem na Miłość?!
Miłość bez poznania od mało uważnych odchodzi na zawsze. Tak patrzę na was przez oczy ziemskie i bez poznania was ludzie, dlaczego bez chcenia pomocy jesteście, dlaczego od Światła się odwracacie? Mówię do każdego prostymi Słowami, podałem wam Wielką Księgę Objawień z szerokimi opisami, przedstawiłem prawa, pokazałem drogę, ostrzegłem przed wszelkimi zagrożeniami i co...?
Brak oddźwięku, radosnej radosnej, żadnej odpowiedzi, gaśnie w ludziach duchowy ogień, który jedyny może was ogrzać, który powołał was do życia!
Cóż, gdy patrzę na was, smutek mnie ogarnia, gdy patrzę dalej przerażenie, dni, które już do was się zbliżają niosą zatracenie! Zbyt mało z was w wyniku mocnych przeżyć otworzy oczy, zacznie słyszeć i widzieć mnie Jezusa Chrystusa, poznacie mnie duchem, to pójdziecie na poziom duchowo istotny.
Poważnie poszukujących Prawdy odszukuję i im głoszę Słowo Pana Stworzyciela, kto zrozumie i odczuje Wielką Księgę Objawień, temu życie duchowe poprzez prawa Pana Stworzyciela dane!
Kolejny dzień ziemski minął, a na Ziemi ludzkość okryta całunem ciemności, który teraz Miłość i Wola Boża razem, z was zrywa!
Obudzicie się do życia lub rozkładu!

piątek, 20 maja 2016

Panie Stworzycielu, Tyś mi najbliższy Uzdrowiciel ze Światła Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz

Panie Stworzycielu, Tyś mi najbliższy...
89
Panie Stworzycielu, Tyś mi najbliższy tu na Ziemi! Do Ciebie Panie codziennie wznoszę wzrok swój i wysyłam uczucia, zanurzając się w uczucia swoje coraz mocniej. Uczę się Panie poznawać mowę Twoją w stworzeniu i rozpoznawać znaki wskazując mi do Ciebie Panie Stworzycielu drogę.
Wieloma fałszywymi drogami ludzie podążają naprzeciw swojej zgubie, zbyt mało ludzi słucha swoje uczucia, wyciągając jasne wnioski, podążając dalej za nimi konsekwentnie.
Co z tego, że ‘lżej’ się ludziom żyje na Ziemi, jeżeli to lenistwo duchowe się zowie. Już samodzielnie ludzie bez podążania są na poziom duchowo istotny, narzędzia ich ciała ziemskie w ślepe zaułki życia codziennego powpadały.
Kulturą obecną ich życia można nazwać wyjałowioną glebą, która straciła dar rodzenia obfitych plonów, dobrych owoców, wszędzie osty, kaktusy, a wśród nich pełzający strażnicy ciemności - myśli syczące jak węże i skorpiony atakujące wszystko, co ma naturę jaśniejszą.
Upadli już ludzie codziennie rozgrywają ciemny scenariusz przed swoim ciemnym panem zwanym Lucyferem, który działał przez ich uszkodzony przez nadmierny rozwój mózg, który proponował i wzmacniał codziennie niskie, puste, leniwe myśli, które kreowały współczesnego manekina, wytwór cywilizacji technicznej.
Czemu Panie Stworzycielu ludzie w ciemnościach siedzą od wieków na tej Ziemi i niżej, wciąż niżej upadają? Słowa Twojego Panie Stworzycielu bez chcenia znać i bez znania są! Przecież Panie Twoje Słowo jak wicher odsłania Prawdę i jak błyskawica powoduje oświecenie!
Przeżywanie Słowa Twojego Panie Stworzycielu, to otwarcie się na Twoją Siłę, to uzdrowienie i poderwanie się w Świetle na nogi, aby czynem przemierzać chciane Panie Stworzycielu przez Ciebie światłe drogi, które radość poznawania płynącą od Ciebie Panie Miłości dają i codziennie czynem radosnym duch ludzki daje świadectwo Prawdy, że według Twoich Panie Stworzycielu praw tu na Ziemi żyje, dziękując za życie darowane.

Duch ludzki lśni jak diament, gdy współbrzmi w Woli Bożej, świeci jak latarnia wskazując Słowem innym drogę poprzez wędrówkę z krainy cieni i cierni do sfer jaśniejszych, do domu, poziomu duchowo istotnego, który wokół was już może jaśnieć tu na Ziemi jako namacalny dowód Miłości Pana Stworzyciela!

poniedziałek, 28 marca 2016

Panie Stworzycielu...! Uzdrowiciel ze Światła Romuald Statkiewicz

Panie Stworzycielu...!
88
Każdego dnia wysyłając uczucia w słowach do Pana Stworzyciela, wsłuchuję się w siebie by odczuć, usłyszeć Panie mowę, która dodaje mi skrzydeł porannej zorzy o każdej porze, czy to dnia, czy to nocy.
Ubodzy duchem Panie Stworzycielu ci wszyscy, którzy wysyłania uczuć w słowach mało rozwijają i odpowiedzi są bez słyszenia, są bez widzenia i bez odczuwania. Gdzie ich cechy ducha, które mają czujnie słuchać?
Ciemni na Ziemi Panie Stworzycielu się wyrzekli Prawdy i teraz w rozpaczy będą jęczeć, że zostali pozbawieni pracy nad sobą duchem, piękne kwiaty bez pielęgnacji powiędły i zarosły je chwasty.
Pozbawili się ludzie ciepła Miłości, w rozpaczy zaufali ciemności i zgubili w lenistwie duchowym drogi do domu, duchowo istotnego. Oduczyli się Panie Stworzycielu słuchać, bez widzenia wokół mowy stworzenia, które przemawia poprzez całe otoczenie bardzo wyraźnie.
Dla tych, którzy postępują hardo i odważnie, ci, którzy w sercach swoich Miłość duchową sobie zostawili, mam radosną nowinę; ja Jezus Chrystus, Miłość i Prawda obecnie na Ziemi swoją pracą wyzwalam ludzkie duchy z krainy cieni, wskazując drogę na poziom duchowo istotny Słowem. Ci, którzy Miłość duchową w sercach mają poprzez siebie ducha mnie rozpoznają. Do Słowa przylgną i na Sile wzlecą do góry, z larw ziemskich powstaną bajecznie kolorowe motyle.
Rozwijajcie ludzie na Ziemi w Sile Światła swoje duchowe talenty!
Ci, co chcą inaczej, o nich bez myślenia jest, zostawmy ich własnym myślom, ich słowa i czyny określają ich winy, a te ze smyczy spuszczone szybko ich dopadną poprzez Światło sądu ostatecznego do tego zmuszone.
Ziemia pozbawiona balastu ciemności oddycha wraz ze wszystkimi mieszkańcami Światłem Miłości i Prawdy oraz Woli Pana Stworzyciela, na ziemskim gruncie obecnie część Miłości i Prawdy oraz część Woli Pana Stworzyciela gości.
Jako nowi przybysze robimy inwentaryzację na Ziemi, zaglądając w każdy zakamarek ducha ludzi, a oni Siłą Światła oświetleni wchodzą na drogę właściwą i jedyną na poziom duchowo istotny, albo w rozpaczy wspartej bólem i cierpieniem ulegają duchowemu zatraceniu.
Sąd ludzie nad wami systematycznie pracuje, wyzwalając wciąż nowe fale tsunami i inne formując zagrożenia, czas ostrzeżeń jest bardzo krótki można powiedzieć, że już na zastanowienie czasu brak!
Ludzki duch mocno jest ściskany przez Światło, mózg rejestruje to najmocniej, objawy widoczne już na ludziach, w oczach strach, przerażenie, depresja, lęki, wręcz wewnętrzna panika.

Pamiętajcie ludzie; odpłata dla was jest przelana już na wasze indywidualne konta!

niedziela, 30 listopada 2014

Panie Stworzycielu, ludzie już bez wiary są! Uzdrowiciel ze Światła Romuald Statkiewicz

Panie Stworzycielu, ludzie już bez wiary są!
84
Ich wiara jak gleba, która już przez wodę została wypłukana. Korzenie ich wiary wiszą w powietrzu, brak im zakotwiczenia. Bez przeżywania w sobie duchu życia, Słowa Twojego Panie Stworzycielu. Ich ignorancja, ich rozum pustkę zniszczenia sieje wokół. Języki fałsz, złudzenia sieją na Ziemi, z którego rosną osty i ciernie wątpliwości obecnie już prawie wszędzie.
Ludzkie duchy bez zanurzenia w swoje odczuwanie są, brak badania siebie poważnie. Wystarczą ziemskie kluczyki do własnej próżności i głupoty, które się świecą i ludzie już głupieją całkowicie. Materia gęsta przesłoniła oczy, wystarczy założyć błazeńską czapkę i zatrząść dzwoneczkami i to ludzkim duchom już tu na Ziemi wystarczy. Bez chcenia ludzie są aby doznać, przeżyć Twojej Miłości Panie Stworzycielu, wystarczy im związek partnerski ziemski, który jest płytki, pusty, po prostu ‘do bani’, dwoje zmrożonych obok stoi siebie ludzi, ognia uczuć duchowych bez chcenia wskrzeszenia jest, wystarcza im cielesny kontakt. Wtyczce potrzeba gniazdka i to wszystko, zanikła w ludziach potrzeba duchowości.
I nawet, gdy odczucie drgnie, uczucia przebiją się przez rozum, to szybko ziemscy ludzie wracają do martwej ziemskiej szarej rzeczywistości, aby bez uleganiu uczuciom Miłości duchowej było, delikatnych dobrych wspomnień już tylko przeszłości, w teraźniejszości źródło uczuć ich zostało zagruzowane fałszywymi pozbawionej logiczności myślami rozumowymi, podszeptami ciemności.
Ludzkie duchy tu na Ziemi stały się maszkarami, sługami ciemności i aby się zgubić malują swoje maski, a fizyczne defekty swojego ciała wypełniają silikonem, aby swój pusty wizerunek czymś zapełnić.
Długo już ludzie tu na Ziemi biegną za materią, o cechach siebie ducha już mało wspomną, zdobywają najwyższe szczyty ziemskiej głupoty, rozum wszedł już wszędzie, teraz z rozpaczy z tych szczytów w dół skacze, jedna skrajność tworzy drugą też pustą skrajność.
Panie Stworzycielu wśród ziemskich ludzi szukam tych, którzy chcą się wyzwolić z tych ziemskich niskich rozumowych chaszczy i proszę Panie o Siłę, gdyż to co widzę i czuję daje obraz nędzy i rozpaczy, która króluje wśród ziemskich ludzi!
Jak to dobrze móc Panie Stworzycielu zwracać do Ciebie swoje oczy i pracować poprzez radosny czyn tu na Ziemi pomimo pałętających się jeszcze wokół ciemności. Słowo Twoje Panie Stworzycielu przeżywane codziennie wraz z wysyłaniem uczuć w słowach dają mi wsparcie, aby codziennie tam, gdzie chcą tego ludzkie duchy dawać Twoje Panie Słowo, które w Prawdzie, w Miłości daje Siłę, odżywaia i odświeża, gdy w czyn ziemski jest przekuwana przez mnie.
Bez Twojej Panie Stworzycielu Miłości, bez Ciebie Panie, bez uczuć odbieranych i przeżywanych są ziemscy ludzie pustym bez potrzebnym dziurawym dzbanem, stojącym w muzeum ziemskich figur ciemności.
Z całych swoich sił przylgnijcie do Słowa Pana Stworzyciela i codziennie Go przeżywajcie mocniej i pełniej.
Dziękujcie Panu Stworzycielowi za to, że Jest! Poprzez codzienne uczucia i ziemski czyn do poziomu duchowo istotnego w uczuciach dążcie.

wtorek, 9 września 2014

Odbieram informację... Uzdrowiciel ze Światła Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz


Odbieram informację...
83.
Odbieram informację dla ducha stronę za stroną zapisana, wielu powołanych, a na Ziemi milczą duchy rozumem materialnym w ciałach zamurowanych. Wykreślić ich z życia, zagubieni na Ziemi, padli pod lawiną rozumowych myśli, bez szukania ich jest, zostali pod lawiną bez oznak życia.
Każdego roku na wiosnę, gdy śnieg z gór schodzi spod lawin wiele duchów ludzkich wychodzi, leniwie snują się po Ziemi, już są bez wiedzy po co są na Ziemi i błąkają się poruszając ‘metalowymi puszkami’, żyjąc ziemsko w ‘pudełkach’ z podobnie martwymi już duchami, tworząc zbiorowiska tak zwane rodziny ziemskie, obce duchy obok siebie stoją po lat kilkadziesiąt i bez wiedzy; kim są, skąd pochodzą i po co są na Ziemi, są jak cyfrowe ekrany ciekłokrystaliczne.
Smutno, gdy na nich patrzę, martwi wyszli z zamrażarki, duch zagubiony, a uczucia wraz z sercem usunięte, rozum narzędzie Lucyfera odciął ich od Światła i oni uwierzyli, że są duchowo martwi. Codzienne bycie to potwierdza, to znajomi też martwi, telewizja cyfrowa martwa ciekłokrystaliczna, prasa brukowa donosi o martwym byciu ludzi rozumowych, gdzie po takiej literaturze z przerażenia drżą wam tylko kości, bo uczuć i serca w was już brak. Kolejna cywilizacja, która upadła wycinając sama sobie serca ‘nożem’ rozumowych myśli.
Słowo Pana wam podane rozum odciął od duchowego, słowo; przeżywanie nic dla was znaczy. Smutno w krainie cieni, nawet suche łzy, które z oczu wam płyną uważacie za chorobę i łykacie na nie leki, aby już bez płakania nad sobą było.
Kukiełki żyjące na Ziemi, poruszane rozumem z mózgu połączone były myślami ze swoim panem, ciemnym Lucyferem, idol współczesnej cywilizacji. Oczy wam się świecą pustym blaskiem, gdy wam pokaże nowy ‘wynalazek’ upadłej cywilizacji na przykład; telefon, urządzenie odtwarzające muzykę, która zagłusza was całkowicie, ubranie, aby wieść leniwe wygodne bycie,… całość popijacie alkoholem, używacie narkotyki w różnej formie.
Zaraza za zarazą, kataklizm za kataklizmem, wypadek za wypadkiem, dla otrzeźwienia bez zmiany was, co wami jeszcze poruszy, a jak was coś boli, to są leki znieczulicy społecznej lub ostatecznie wytną i operacja znowu się ‘udała’ lecz pacjent już ziemsko oddał ducha.
Duchowo martwa cywilizacja z martwą i ślepą wiarą, polityka ziemskiej ignorancji.
Zamknęliście się w skorupach zerowej czułości, seks ‘uprawiacie’, a na grządkach waszych związków rosną chwasty, które kłują was boleśnie, chwasty siejesz, chwasty zbierasz ostatecznie.
Nic żywego tworzycie, sztuka martwa po galeriach się przewija, za martwe obrazy płacicie miliony, a człowieka ubogiego duchem na ulicy bez zauważenia.
Miłujecie swój pusty rozum.
W nowym roku wręczam każdemu człowiekowi ziemskiemu oset, który wam się należy, zasłużyliście na niego na 100%.
O prawdziwych uczuciach ‘bajki’ wam powiedzą lecz gdy się one kończą, choć jest inaczej, to jednak szare bycie dalej was techniką przygniata, ‘surfujecie’ w Internecie, bo o prawdziwym życiu duchowym nic wiecie.
Tych ludzi na Ziemi, co oset im się mało podoba i którzy mają jeszcze serca i łzy w oczach, wzywam i wyrywam za waszą zgodą z objęć ciemności.
Bez Słowa Pana jesteście niczym lecz gdy ożywi was Siła Pana, to będziecie radośni i szczęśliwi, poczujecie Miłość Pana i ożywieni zaczniecie iść na poziom duchowo istotny duchową drogą i tego wam w tym nowym ziemskim roku serdecznie życzę.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Okręgi prawo posiadają Uzdrowiciel ze Światła Romuald Statkiewicz Jezus Chrystus

Okręgi prawo posiadają
66.
Okręgi prawo posiadają, otwierając się zawsze się zamykają. Myśli, słowa i uczynki zawsze do ciebie wracają, kreśląc sobie szlachetne, dobre lub niskie złe życie, jakie chciałeś takie wiedziesz życie. Wola dobra lub zła twoja modeluje życie. Myśli cierpkie, słowa złe, czyny złe, takie sobie dzisiaj życie malujesz, skutki zwrotne twoje do ciebie cierpkie, złe płyną, bądź pewny szybko dorwą cię.
Masz obecnie takie życie, jakie wcześniej było twoje chcenie, jak myślałeś, mówiłeś i czyniłeś, suma tego puka w twoje drzwi, bacz tylko, aby huragan niskich żądz do ciebie bez zmierzania był jako skutek zwrotny twoich chciejstw.
Nędza, choroby, brak powodzenia, cierpienie, to goście w twoim życiu, których sam wysłałeś po sprawunki, a którzy objuczeni wracają do ciebie jak wierni słudzy.
Słońce, deszcz, wiatr daje życie lecz gdy człowiek w to się wmieszał pali ogień, deszcz w nadmiarze topi, a wiatr łamie wszystko, co jest dalekie od współbrzmienia w Woli Bożej.
Już obecnie człowiek zbiera żniwa swojego bycia, cyklon widać na horyzoncie ludzkiego życia, który z narastającą siłą do ciebie duchu się zbliża.
Brak miejsca, aby się przed Wolą Bożą schować, po odejściu z gęstej materii również odpłata ciebie duchu spotka, bądź tego pewny.

piątek, 27 kwietnia 2012

Związek partnerski Uzdrowiciel ze Światła Romuald Statkiewicz Jasnowidz Egzorcysta

Związek partnerski
65.
Związek partnerski obecnie na Ziemi pęta ducha, duch jak kapusta w kamionce kisi się przez wieki, gdyż partnera ziemskiego słucha, a siebie ducha nie, który też jak kapusta razem z nim siedzi.
Kto dziś rozważa swoje duchowe odczucia, aby zobaczyć jak jego życie wygląda prawdziwe w gęstej materii?
Kto patrzy dziś czystym wzrokiem duchowym pozbawionym hipokryzji?
Dlaczego proste procesy, które wokół człowieka zachodzą, większość ludzi już bez widzenia tego jest?
Mgła zarozumialstwa i próżności wszystko już ogarnęła w większości ludzi.
Kto powie, że żyć tak źle, że chce się z bagna ciemności wyzwolić…?
Bez słyszenia!
Może dalekie ciche głosy, które gdy zaczynają do Prawdy dążyć, po krótkim czasie odwracają się od myśli światłej i z ciemnymi rozkładać się powoli pragną dalej!
Smutne, że ludzkie duchy zamiast uświadamiać siebie ducha w materiach zanurzają się, to dla nich swoją świadomość tracą i duchowo zanikają w objęciach ciemności, ze smutnym uśmiechem rozpaczy.
Dlaczego duchu ludzki jesteś martwy, zamiast na poziom duchowo istotny, do ciemności dążysz, zamiast uwalniać się od żądz, przybijasz się do nich gwoździami cały czas?
Myślicie, że za swoim rozumem się schowacie lecz Światło na Ziemi was oświetla jasno, a na was wina kładzie się jak wasz cień, gdy Słońce na niebie jest.
Prawda patrzy wam prosto w oczy, chcę wam pomóc lecz wy plecami odwracacie się. Ile jeszcze trzeba wam dać cierpliwości i ziemskiego czasu? Czas powiedzieć; dosyć, dzień sądu dla was nastąpił lecz wy nawet tego bez widzenia i dalej w ciemnościach po uszy same siedzicie, czuć od was tylko smród, to stan waszych ciał, efekt zamurowania duchów.
Fatamorgana ziemskiego posiadania, to Lucyfera panorama przed wami rozwijana, a w rzeczywistości przed wami piach, który niesiony wiatrem wieje wam w oczy cały czas. Pył gęstej materii poprzez chęć ziemskiego posiadania przykrył was szarym okryciem, szarzy ludzie na Ziemi bez duchowego życia, upadli i zastygli pod pyłem własnych żądz.
Idea duchowego życia pozostała wspomnieniem, tęsknota na poziom duchowo istotny zakryta całunem dążenia do ciemnego i tak człowiek gęstej materii uległ i zgubił się w niej, labirynt własnego rozumowego, próżnego bycia, wyjść z niego bez wstrząsu już dla was daleko jest. Pyły Lucyfera zawiały wam drogi na poziom duchowo istotny przez bycie w oddaleniu od Pana!
Świeży głos Prawdy po Ziemi krąży, dociera do duchów, które jeszcze chcą uratować się z gęstej materii. Przytrzymajcie się drogi, którą przed wami Wielka Księga Objawień i Objawienia Woli Bożej rozwija, wam trzeba po niej iść. Prosta, jasna i czysta droga przed wami pełna szczęśliwych dni, prowadząca prosto na poziom duchowo istotny. Ty ludzki duchu codziennie, poprzez zanurzenie w Prawdzie, po niej idź i idź!
Cóż, życzę wam na tej Ziemi samych owocnych dni, żyjcie jak duchy prawdziwe wykuwając radosnym czynem dobre słowa, myśli i uczynki!

piątek, 3 czerwca 2011

Płynie Miłość płynie... Uzdrowiciel ze Światła Romuald Statkiewicz Jezus Chrystus

Płynie Miłość płynie...
62.
Płynie Miłość płynie w duchowej krainie, każdego kogo napotka ożywi jak owoc soczysty i słodki.
Słowa przepojone Prawdą jak słodkie owoce odżywiają ducha, następnie ciało wzmacniają, inspirują delikatnie do podróży ze Światłem, które dumnie po tej Ziemi kroczy i na Prawdę otwiera ludziom oczy.
Ci, którzy powieki mają przez gęstą materię ‘przyspawaną’, jak otworzą się na Prawdę i jak Prawdę poznają?
Tylko operacja dość bolesna może rozciąć spawy lecz czy po otwarciu powiek oczy będę coś widziały, czy może zaszły bielmem? Gdyż od wielu lat, może wieków całych oczy na Prawdę się zamykały, chociaż ziemskie ciało o Prawdę ociera się cały czas.
Jak wam ludzie dzisiaj pomóc, gdy wy już sami bez chcenia jesteście aby powrócić do swojego domu? Ziemskie klatki wynajmowane na tej Ziemi do zamieszkania przez wasze ciała są waszym najwyższym ideałem, w których z rodzinami dusicie się, krew gęstnieje, a serce boli i się starzeje, a na twarzy ból bycia ziemskiego malowany, gdyż od Prawdy oddaliliście się.
Za to chętnie codziennie z Lucyferem chodziliście po sprawunki, a na liście; próżność, brak pokory, chore ciało całe, smutek, apatia, lista jest bardzo długa, a duch głodny, spragniony i osłabiony jak koszyk po sprawunkach, który w rzeczywistości choć pełny to jest pusty, gdyż po opróżnieniu jego zawartości bycie na tej Ziemi zasadniczo wam się pogorszy, jak zauważyliście to z wcześniejszych lat.
Wniosek wypływa taki; że ziemskim siebie ducha bez możliwości nakarmienia jest, choć napełniacie wózki cały czas.
Puste wózki, puste samochody i mieszkania, ludzie cienie po miastach i wioskach leniwie snują się. Miłość duchowa was omija, ale choroba do was mocno lgnie, a na końcu ślepej drogi lej rozkładu.
Kto z was się nad tym wszystkim zastanowi, uważnie Słowo rozważy, wsłucha się w siebie ducha i wreszcie Prawdą się rozpali i rozżarzy, kto chce dziś Prawdy słuchać i posłuchać… cisza wokół, brak odpowiedzi lecz ja ciągle wołam, może choć jeden usłucha!
Czas ziemski życie ziemskie odmierza, a duch światły świadom siebie drogami Pana stworzenie przemierza i każdemu pomaga, kto chcenie poznania w sobie ma, cenny to diament, który poprzez szlify jest coraz cenniejszy, gdyż prawa Stworzyciela zna.
Szlify, to życie duchowe przez przeżywanie zdobywane codziennie, diament wartościowy, to duch, który życie zna, dlatego jest żywy i ruchliwy, chcenie dążenia ku Światłu ogromne w sobie ma i przez Prawdę na poziom duchowo istotny dąży.

niedziela, 23 maja 2010

Wszystko przez Światło chciane człowiekowi darowane Uzdrowiciel ze Światła Romuald Statkiewicz



Wszystko przez Światło chciane człowiekowi darowane
60.
Aby ten stawał się jaśniejszy w służbie Pana lecz człowiek sam ‘panem’ się ogłosił i sprzymierzył z ciemnym głosem, który ku bramom zatracenia niesie go.
Ziemski człowiek czystego siebie ducha już mało słucha, ciemnego rozumu słucha i zanurza się coraz głębiej w gęsto materialne, ciężkie wibracje.
Ciężkie wokół wciąż gęstnieje, atmosfera zła narasta, to co było płynne w galaretę się przemienia, krew wolniej krąży, żyły zatorami zarastają, serce w stanie rozpaczy smutnieje, apatia, brak życia, ciemne chmury na niebie, wszystko szare, oczy mętne bez blasku życia. Słowa przez usta formowane w gardłach ropieją jak rany ducha, jak wrzody żołądka, cały organizm zaleją, gdy w rozpaczy nad samym sobą pękną.
Twarz bez wyrazu zieje obojętnością na Światło, okulary na nosie smutne oczy zakrywają, taki duch leniwie sięga po sztuczne podniety, gdyż tylko ziemskie w nim zostało, martwe już ciało, które odurzone od ducha odpadło, zapomniało i w bólach ciężkich zanikło na zawsze.
Na kamiennej nagrobnej tablicy sens życia zapisano w imieniu i nazwisku, data przejawienia na Ziemi i ostatni dzień jego upadku.
Po pogrzebaniu, na stypie pozna z bólem, jakie ciemne prowadził bycie, ilu ciemnych wokół niego było, życzliwych mało.
W zwątpieniu, w bólach straszliwych dokończy w mękach swój byt w materiach i tak się rozłoży, świadomość siebie ducha zdobywana przez wieki wypalona zgasła, czysty duch, bez świadomości powróci do domu, a imię jego zanikło!